?

Log in

 
 
21 January 2008 @ 03:50 pm
Modzę się. xD  
Dziś chciałam podywagować o modzie. Zaczęłam w sobie dostrzegać odmianę jakiegoś kretyznizmu. Wszystko zaczęło się od reklamy nowej kolekcji Chanel, która mi wskoczyła na monitor wkurzając przepastnie, bo mi ten iksik uciekał, to w tę to w inną stronę. I tak sobie myślę, że zobaczę tę kolekcję jak już mi niegrzecznie czytanie pudelka przerwano. Mimo, że mamy jeszcze zimę ( a tak się mi przynajmniej wydaje ) to Chanel przeskoczył już do lata. I tutaj objawia się oznaka mojego kretynizmu. Bo w tych wymyślnych kreacjach wartych zdecydowanie nieporównywalną sumę pieniędzy do mojego kieszonkowego - chociażby; nie widzę nic. Dosłownie nic. Dlatego dopiero w tej obecnej, zimowej kolekcji nie wybiegającej w przyszłość usilnie starałam się znaleźć coś, w czym mogłabym ( jeśli ubierałabym się adekwatnie do trendów ) wyjść poza obręb mojego domu. I takim sposobem - trochę na wyrost, wyłoniłam kilka kreacji Chanel, które nie biją po oczach jak stroje Balenciagi chociażby :) 

 Zawiało mi Rosją, nie wiem dlaczego. ;p Czerń zawsze była moją dominatą w stroju, ale tutaj jest naprawdę świetnie skomponowana. Włochata czapka mnie nawet nie razi. Denerwuje mnie tylko fakt, że nie mam się do czego przyczepić. xD

 Niedostępna finanswo jak dla mnie, bo moje środki pieniężne ograniczają się do przyodziewków GAP, H&M w przełomowych sytuacjach NY Company. Ale sukienka IMO boska. :) Mówiąc naprawdę obiektywnie, pomijając fakt szarości i innych burych barw w których chcąc nie chcąc naprawdę czuję się dobrze. :) 

 Noo i gdybym wygrała w toto-lotka, to już bym wiedziała, w co ubrać się na bal gimnazjalny, który niestetyż w czerwcu przeboleć muszę. Oprócz genialnej sukienki moją uwagę skupiła absolutnie oszałamiająca fryzura modelki. Też chcę taką. Teraz. Zaraz. xD


   I już naprawdę myślałam, że Chanel potrafi zrobić coś naprawdę dobrego, a w upływie piętnastu minut " dobre " zamieniło się nawet w " najlepsze " dopóki nie wpadłam na Armaniego. Z bólem serca muszę stwierdzić, że ten gość ( bo mniemam, że to mężczyzna jest xD ) ma mnie w garści. Jego kreacje odzwierciedlają mój romantycznie kiczowaty styl. Mogłabym nawet zostać tą .. eee .. no .. muzą xD

  

Bosko. Wszystko jest eleganckie i lekkie. Taak jak lubię. xD Armani - I'm lovi'n it. ;D 
Dwie marki. Dwie marki, zaledwie zyskały moją sympatię. Bo tak, czy owak " modne " Versace jest często uzawane za symbol kiczu, podobnie Valentino, w którym zjawiskowa Cameron Diaz zaczyna straszyć. A ja schlebiam prostym gustom. Obserwatorkski instynkt zniechęca mnie do Diora, bo grunt to dobra prezentacja stroju. A prezentacje jego strojów na anorektycznych modelkach pozostawia mi zniesmaczenie na jakieś pół dnia. Bo nie mam do czynienia ze światowej sławy kreacją, a plastikowym wieszakiem na którym zawieszony jest łachman, który jest naprawdę wart grzechu. 

mogłabym zawodzić jeszcze trochę, ale mi się nie chce. Dziękuję "pajstwu" za uwagę. xD
 
 
Current Mood: excitedexcited
Current Music: The Cardigans - Live & Learn
 
 
 
majczos on January 22nd, 2008 12:05 am (UTC)
W punktach, co bym się nie pogubiła (co w nocy często ze zmęczenia skłonnam praktykować):

1)pierwszy raz ktoś mnie uraczył blogową notką o modzie! *thud*
2)jeśli chodzi o kolekcje, style, wzory i w ogóle wszystko co z tym związane to nie odróżniłabym projektanta światowej sławy od początkującego młodzieniaszka, studiującego w jakiejś zabitej dziuchami wiosce na grenlandzkim lądolodzie, więc wybacz mą poniższą ignorancję
3)z tego co proponujesz zdecydowanie najlepiej podoba mi się czarne, jak to je nazwałaś 'powiało mi Rosją' wdzianko; i od razu w odróżnieniu od Ciebie czepiam się tego małego, dziwnego, kulistego czegoś, co modelka trzyma w ręku i co, nawet w mojej najbardziej wybujałej wyobraźni, nie przypomina torebki...
4)czarna sukienka, gimnazjalną kreacją jak najbardziej być może i damn mnie jeśli modelka nie przypomina odrobinę Twej idolki i imienniczki Audrey H. (a z fryzury to już na pewno!)
5)IMO wszystko, co czarne jest piękne (minus to, co jest brzydkie ofc) - ta dewiza zdecydowanie stawia mnie w jednym rzędzie z takimi okazami historycznymi jak Hitler, albo producent 'only black cars', niejaki Ford, dla których to wszystkom co nie odbiegające od określonej normy (dla pana Hitlera - śliczny blondasek o niemieckim genotypie, dla pana Forda - każdy kolor auta pod warunkiem, żeby był czarny), czyli z ludźmi o praktycznie zerowej wyobraźni estetycznej...
6)'audowy' pokaz mody przypomniał mi, że nie mam się już w co ubierać i że muszę iść wreszcie na znienawidzone zakupy *puke*
7)lubisz być modna, Aud?
8)Giorgio Armani jest mały i brzydki, a Foxy ma z nim nawet fotkę (i IMO wyobrażam go sobie bardzo dokładnie w idealnie skrojonych garniturach od Armaniego)
Gretagret_things on January 22nd, 2008 09:11 am (UTC)
Mwahahahahahahahahaha xD

Ad1. Boskooo, to mogłam być tylko jaa xD
Ad2. IMO zależy jak co na kimś leży xD Bez obrazy politycznej, ale naszą I damę ubrać w D&G to i tak uroku jej nie przybędzie, a boska Evangeline Lilly nawet w worku na ziemniaki wygląda zniewalająco xD

Ad3. Rosja jest dobre faktycznie ;p Na pierwszy rzut oka to myślałam, że to kuliste to bombka na choinkę xD xD Bo to w sumie z zimowej kolekcji jeszcze xD

Ad4. No raczej nie przypomina ;p Ale ja mam wprawdzie długie włosy teraz, więc możesz sobie wyobrazić jak wyglądać może polska podróbka A.H. xD Idolka ? Jak najbardziej, tylko imienniczka nie teges xD

Ad5. WSZYSTKO CO CZARNE JEST PIĘKNE.
Ad6. Mwahahahaaha złooo xD
Ad7. ........................................................ nie xD
Ad8. zapomniałaś dodać, że jak się uśmiecha do schlebia do shrekowego osła. Po za tym absolutnie się zgadzam. ;] Armani sięga pewnie Foxy'emu do pasa xD Moja wyobraźnia toleruje Foxy'ego bardziej BEZ garniturów, spodni, bokserek .. Moja wyobraźnia toleruje TYLKO Foxy'ego. Eventualnie z Evie jako jedyny dodatek xD
Ola: Matt <3peggybrown on January 24th, 2008 11:04 pm (UTC)
FOXY & ARMANI?????? BOSH TO MUSI BYĆ BOSKIE!! musisz mi to daaaaaać <333
majczos on January 25th, 2008 01:03 pm (UTC)
Eeeee? o_O A co w tym takiego boskiego...? Ale jeśli naprawdę tak bardzo chcesz to odezwij się na gg.

Btw, Aud: coś Ci się znowu z layoutem zrobiło (przynajmniej w sekcji commentów)

Ola: Audreypeggybrown on January 24th, 2008 11:26 pm (UTC)
Ja też lubię modę, choć 3/4 światowych projektantów IMO to kretyni, których kreacje pasują tylko do figur anorektycznych modelek (którą to figurę podobno posiadam i co nie jest dla mnie bynajmniej zbawieniem, ale mega utrapieniem).

Armani, którego zapodałaś w ogóle mi się nie podoba xD strasznie to mało wyraziste, takie szare i smutne... ja już bardziej jestem w klimatach chanel, więcej falban, ozdobników. Ale i tak nawet gdybym wygrała te 17 milionów w totka pozostałabym wierna Zarze, uwielbiam ten luz, bombkowatość, bufki, legginsy itp <33 Całkiem przyzwoite jest tez H&M, chociaż imo 1/2 wiszących tam ubrań jest trochę szmatkowata, w sumie byle co, a drogie. Ale jedno mają dobre - staniki z push-up'em XD Dzięki nim nie popadłam jeszcze całkiem w czarną rozpacz.
Za to obkupuję się często w reserved, zwłaszcza wieszaki z przecenami xD Fajny jest też New Yorker, ale że tak powiem bardziej krzykliwy i pretensjonalny. Za to sklepów typu House, Dvrs, Cropp w ogóle nie odwiedzam Oo jakoś nawet jak tam wchodzę czuję się jakoś nieswojo, za dużo kapturowatych bluz i czapek z daszkiem;P
cath_fox: vpcath_fox on January 25th, 2008 02:34 pm (UTC)
Ooooo, ciuszki! xD

Chyba nie odróżniłabym za dobrze kreacji poszczególnych projektantów, mimo, że nazwiska jak najbardziej kojarzę xD A mnie się kurczę ta czapa właśnie na I fotce spodobała od razu! Taka niesztampowa, i taka rosyjska właśnie i taka sexy! Mogłaby tylko być może nieco mniej masywna. Czarna sukieneczka też w porzo, falbaniasta jest fajna i ciekawa, ale chyba dobrze wygląda tylko na takiej chudej szkapie, jak ta, która ją nosi. Reszta mnie nie przekonuje zbytnio :)

Ja czasem kupuję coś w sklepach typu: Green Point (kocham taką kurtałę co ją stamtąd mam i letnie gacie!), Bershka, Reserved itp. Ale nie ukrywam, że często ubieram się na miejskich targowiskach i w osiedlowych sklepach odzieżowych :]

W New Yorkerze kupiłam sobie we wrześniu zajebiste muchy za 10 zł przecenione z 40! Kocham takie okulary, bo pasują do wielkich gęb i sporych ślepiów, czyniąc paszczę mniejszą i pociągającą :] Wkuriwa mnie tylko fakt, że Paris Hilton się w nich także lubuje i głównie to z nią są chyba teraz kojarzone :[
Gretagret_things on January 29th, 2008 01:59 pm (UTC)
ooo ja też mam muchy. moja gęba jest wprawdzie niedużych rozmiarów, ale ślepia mam spore ;D Paris pozostawię bez komentarza ;D